U mnie w domu przygotowujemy się przez cały Adwent. Chcemy stawać się lepszymi ludźmi. Dla bliskich, dla innych, dla siebie.
A jak wygląda kolacja wigilijna?
Na początek zdjęcia.
Wigilię spędzam w gronie mojej rodziny ( rodzice i moi bracia ). Kolację przygotowuję mama i ja. Staramy się włożyć w to jak najwięcej serca i aby domownikom smakowało. Według tradycji kolacja zaczyna się wraz z pojawieniem się pierwszej gwiazdki na niebie. Zasiadamy w kolejności starszyzny, czyli takiej w jakiej powinno schodzić się z tego świata. Modlitwę prowadzi tata, po czym pierwszy wyciąga rękę po opłatek. Potem następują życzenia i wyczekiwana przez 'głodnych' wieczerza. Następnie odśpiewujemy wspólnie 10 kolęd, jedno miejsce przy stole ZAWSZE pozostaje puste. Uwaga, po wigilii, sprzątają Panowie. :) Gdy wszystko jest wysprzątane, następują prezenty. U mnie w domu uważane jest, że najważniejsze są życzenia, prezenty to po prostu tradycja. Nawet mój kot, dostał prezent. :) Po prostu uważam ten dzień za wyjątkowy.
Pasterka, idą nieliczni z mojego domu. Dziś akurat byłam z Pawłem dziękuję za szczerą rozmowę. :)
Hm.. dziękuję za życzenia, tych co pamiętali i mam nadzieję, że niektórzy się opamiętają i złożą.
A tym czasem...
ŻYCZĘ WAM, ABY TE ŚWIĘTA BYŁY WYJĄTKOWYM DOŚWIADCZENIEM W WASZYM ŻYCIU, ABY MIŁOŚĆ JAKA GOŚCI W TE DNI, GOŚCIŁA PRZEZ 365 DNI W ROKU.
WESOŁYCH ŚWIĄT!
i moje choinki:
jaka urocza mała choinka! :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie - http://madeformoment.blogspot.com/
Lubię czytać takie posty, z których bije rodzinna atmosfera i nie jest to przekombinowane, zrobione na pokaz !
OdpowiedzUsuń